FANDOM


Dryblas Eddy - jest piątym odcinkiem serii  1

FabułaEdytuj

Eddy rozpoczyna swój dzień przeglądając się w lustrze, jest tak niski, że aż musi podskakiwać. Postanawia puścić sobie muzykę, podstawia kręcące się krzesło, o mało co nie upada i niszczy płytę. Mierzy się, zauważa, że wcale nie rośnie i liczy też włosy. Spotyka się z innymi na placu zabaw, którzy go uważają za najniższego i mówią: Jeszcze bym cię przygniótł! oczywiście prócz Eda i Edda. Eddy nie potrafi dosięgnąc szczebli jednego z wehikułów. Ed uczepia go i drapia po brzuszku jak dzidzi. To samo robi Chudy. Eddy wpada w złość, a Chudy Edd go pociesza. Eddy jeszcze bardziej się denerwuje gdy słyszy o słowach Eda, że jest "Kurduplem", i odchodzi. Spotyka Ohydki, a te go uważają za brzdąca. Eddy czym prędzej ucieka. Ed i Chudy Edd szukają przyjaciela. Ten chowa się w domu. Ed proponuje sposoby na "urośnięcie"; rozciąganiem, zjedzenie i nadmuchanie pontonu. Dopiero na końcu Chudy Edd wymyśla "Chodzące Trepy", czyli szczudła na sprężynach. Eddy twierdzi, że będzie wyglądał jak z cyrku, jednak mimo wszystko jest zadowolony, a Edda nazwała Chudego młodym wynalazcą. Eddy pokazuje swoje buty kumplom z zaułka. Jednak znowu spotyka Siostry Ohydki. Lilka przejmuje nad nim kontrole i Eddy zaczyna wariować. Majka niszczy kontroler, co sprawia, że szczudły idą aż do ksieżyca. Lilka kopie szczudły i Edy spadają z hukiem na ziemię. Eddy do wózka Sary.

NiejasnościEdytuj

  • Gramofon Eddy'ego znajduje się po przeciwnej stronie.
  • Ed nie reaguje gdy Sara mówi: Powiem mamie!.
  • Gdy Rolf strzela do kosza, Eddy nie ma na nogach szczudeł.
  • Deska nie ma twarzy.
  • Edy spadając z nieba, już dawno by nie żyli.
  • Eddy leci na ocean, a i tak trafia do zaułka.

PostacieEdytuj

MiejscaEdytuj