FANDOM


Jest to siedemnasty odcinek drugiego sezonu i zarazem dwudziesty drugi serialu Ed,Edd i Eddy.

Fabuła Edytuj

Ed zbiera mlecze z zapuszczonego trawnika przy starym,opuszczonym domu na sprzedaż,który go przeraża.Edki robią interes z budką z Taco(zrobionymi z plastikowych talerzy,"sera" z kredek świecowych i mleczy jako sałatą)Chudy Edd uważa,że ludzie się na to nie nabiorą.Eddy dodaje do nich ostry sos przepisu swego starszego brata. Ed zjada "taco" z sosem, a Chudy Edd (próbując smaku żółtej kredki) potrzebuje wody,ale zamiast niej pije ostry sos.Eddy zawiedziony tym,że sos nie działa sam go próbuje.Lecz dopiero wtedy Eddy widzi działanie sos-Chudemu czerwona para wychodzi z uszu i czubka czapki,Ed mówi do niego "cześć Eddy" mając głowę zwęgloną,dymiącą i małą jak czubek zapałki.Eddy zaś ma czerwoną twarz, a jego trzy włoski palą się jak lont od dynamitu.Po chwili wybucha z niego słup ognia,po czym wszyscy Edowie rzucają się na zraszacz, by napić się wody.

Nagle słyszą czyiś wrzask i widzą dzieciaki gromadzące się przy strasznym domu.Okazuje się, że to Jimmy zauważył jakąś postać o okropnie wykręconych włosach w otwartym oknie opuszczonego domu.Ed chowa siostrę i jej przyjaciela po kurtkę,by ochronić ich przed rzekomo nawiedzonym domem.Johnny 2/4 mówi,że ten dom należy do psycho-drwala ścinającego drzewa po to,by robić z nich stoliki do kawy.Z kolei Rolf uważa,że w tym domu mieszka śpiewak operowy,który swymi zaczarowanymi ariami "zaprasza" tam dzieci.Eddy ucisza ciągle wrzeszczącego po każdej krótkiej historyjce Jimmy'ego wkładając mu butelkę na głowę i mówi wszystkim, że to tylko opuszczona ruina.Kevin uważa jednak, że Eddy boi się wejść,na co odpowiada,że musi wymienić gazetę pod łóżkiem Eda.Ten jednak mówi,że wymienił ją rano.Kevin pokazuje Eddy'emu,że jeśli wejdzie do środka to dostanie łamiszczękę.Eddy na to się zgadza i wraz z Chudym i Edem idą pod drzwi domu.Po drodze Ed kichnięciem oczyszcza cały trawnik z mleczy(ma na nie uczulenie).

Eddy niewiele widzi, co jest w środku z powodu ciemności,a Ed silnym kichnięciem ich wpycha do domu.Okazuje się, że to rudera.Edowi kojarzy się z serialem "Byłem watką w muzeum wosku z uszu Madame Tussaud".Eddy straszy Chudego mówiąc głębokim głosem,że pogrzebie mu w mózgu i trzymając świecznik z zapalonymi świeczkami,na co Chudy mdleje.Wtedy Eddy wpada na pomysł.Dzieciaki na zewnątrz zastanawiają się,co się dzieje z Edkami,gdy nagle zaczynają krzyczeć i wołać o pomoc.Zaczynają się bać, a Sara chce,żeby ktoś pomógł jej bratu.Jednak Ed i Eddy walą w ściany i drzwi udając,że ich zaatakowano.Kevin i reszta domyślili się dopiero wtedy,gdy widząc duszonego Eda zauważają,że Ed tak naprawdę dusi samego siebie.Eddy śmieje się i chce już wyjść,kiedy zauważa pająka na złotej gałce.Zrzuca owada mówiąc mu "Spadaj" i tym samym zrzuca gałkę,która tocząc się podłodze wpada do dziury.Chudy Edd z ręką na głowie mówi "Powiedzcie,że to się nie stało",na co Ed odpowiada "To się nie stało".Eddy próbuje otworzyć drzwi,ale palec mu utknął w dziurce od klucza w zamku.

Ed myśli,że Eddy znów udaje,więc podnosi ręce i wyje "Ja jestem złą watką.Wypuść wosk człowieku ucho",na co przerażony tym Chudy każe mu przestać i ciągnąć za nogi Eddy'ego,by go uwolnić.Ed jednak wpada nogą w obluzowaną deskę podłogi tak,a druga jej część w sąsiednim pokoju wypada do góry otwierając stojącą na toaletce pozytywkę.Z pozytywki wychodzi figurka Primabaleriny,która zaczyna się kręcić i grać melodyjkę.Edy jednak myślą,że to (jak powiedział Ed) "woskowa zjawa z uszu". Przerażony tym Chudy próbuje wyciągnąć rękę Eddy'ego z drzwi,ale odpycha kumpli z dużą siła i całe trio przez schody wpada do piwnicy wrzeszcząc ze strachu.Słyszą to dzieciaki z zewnątrz,ale one błędnie myślą,że to znowu żart Edów,na co Kevin (z łamiszczęką w prawym policzku) komentuje 'Skończcie te durne kawały,głąby" i wszyscy odchodzą.

Edowie trafili pokoju z lustrami.Ed kręci przed jednym z nich swoimi pośladkami,Eddy na innym pozuje swoje "mięśnie", a Chudy odnajduje książkę na kręconych schodach (a na każdym stopniu znajduje kolejną).Ed (oglądając siebie w napoleońskim kapeluszu w kolorze niebieskim) zauważa pudełko ulubionych płatków "Mniamki-pianki" w małej windzie towarowej i wchodzi,by zjeść płatki,po czym (nieświadomie) jedzie na górę.

W tym czasie Edd (wciąż zbierając książki na schodach) dociera do biblioteki,przez co jest zafascynowany ich ilością.Nagle dostrzega książkę ułożoną w złej pozycji,więc bierze drabinę i poprawia ją.Napawa się swoim "sukcesem" i głosząc sobie pochwały nie wie,że schodzi za długo po drabinie.

Eddy po pozowaniu do lustra zauważa,że jego kumpli nie ma i drapiąc się po głowie przypomina sobie o dziurce od klucza,więc próbuje pozbyć się jej od swego palca,gdy nagle wchodzi w dywan,który go wciąga pod schody,które wciągają jego nogi.Na szczycie schodów zauważa skarbonkę w kształcie świnki,więc ciągnie się po schodach,by ją zdobyć.Gdy ją bierze,nieświadomie pociąga za wajchę,która go uwalnia ze schodów i w locie próbuje sprawdzić,czy skarbonka ma pieniądze,w czym uniemożliwia mu zamek z utkniętym w nim palcem.Po tym uderza w ścianę niszcząc skarbonkę i wpadając do pojemnika na śmieci.Do drugiego przed nim wpada Chudy (wciąż schodząc po drabinie), a w trzecim za nim jest Ed.Nagle słyszą sygnał lokomotywy.Okazuje się,że to zabawkowy model pociągu (na którym są kosze z Edami) rusza do drzwi na piętrze i potem zjeżdżają jak na rollercoasterze,by w końcu wyjść w wielkiego serca na ścianie.

Bohaterowie zauważają,że ich jedyne ubrania to nakrycia głów (Eddy ma cylinder z oderwanym w połowie daszkiem, Edd ma czerwoną czapkę tirowca,a Ed czapkę marynarza),a na ich koszach są namalowane stroje (u Eddy'ego jest czarny garnitur z czerwoną muszką,u Chudego jedynie ciemno-różowe kąpielówki,u Eda uniform marynarza). Jadą do dziwnego miejsca,w którym jest pełno świecących się na różowo neonowych serc,na które ich widok Eddy zadaje pytanie "Czy to już walentynki?"(które są 14 lutego).

W czasie podróży zauważają kukiełki przedstawiające ich samych. Najpierw jest kukiełka Eddy'ego,która prasuje ubrania żelazkiem (Eddy i Edd kucają,by się z nią nie zderzyć,ale Ed stoi wyprostowany i niszczy część deski z żelazkiem i ręką kukiełki.Potem Chudy Edd zauważa swoją kukiełkę, czyszczącą brudny talerz i mówiąc, ile brudu zostało.Ed natomiast widząc swoją (oglądającą telewizję na fotelu z wydętym brzuchem) mówi "Co za przystojniak.",na co Eddy odpowiada mu "Kup sobie okulary Ed",po czym zjeżdżają na dół.

W końcu zatrzymują się w sali przed skrzynią,z której wychodzą trzy postacie z twarzami zakrytymi za chustami.Ed pyta się "Koniec wycieczki?",na co Chudy odpowiada "Ojej.Boję się, że to dopiero początek". Postacie odsłaniają zakrycie i są to Ohydki mówiące "Panny młode jak marzenie",co Majka kończy gwizdem.Eddy widząc je ukrywa się w koszu ze strachu .Chudy mówi mu że one ich nabrały i że to ślub (też się ukrywa).Ed zaś na słowo ślub panikuje i krzyczy "Ja nie umiem tańczyć Eddy",po czym on (i jego kosz) upadają na podłogę.

Wtedy Ohydki zaczynają "ślub".Majka i Mańka wypluwają gumę,a Lilka zaczyna udzielać ślubu czytając z książki telefonicznej zamiast Biblii.Po tym zakładają "obrączki ślubne" (dla Eda to zawleczka od puszki z colą, dla Chudego to sześciokąt, a Eddy ma już obrączkę z zamka od drzwi) i ogłaszają, że są mężami i żonami.Ed po tym mówi "Myślicie, że będzie przyjęcie?" (jak na ironię, przedtem wyznał, że nie umie tańczyć).

Edowie (już ubrani) służą jako zaprzęg dla Ohydek jadących w kładce (Ed biegnie szybko będąc zadowolony,a Edd i Eddy nie dość,że nie mogą szybciej biec,to jeszcze ich boli). W tym czasie dzieciaki zgromadziły się,gdyż usłyszały ślubne dzwony.Kevin mówi, że to ci "durni łowcy duchów" i że "ich dzieci to monstra".Jimmy wtedy rzuca trochę ryżu na szczęście, lecz Majka mówi, że ten "mały grzdyl' w czymś je rzuca.

Lilka jej doradza,by rzuciła w nim bukietem.Jimmy,choć obrywa,łapie bukiet.Sara podnosi przyjaciela i mówi mu,czy nic mu nie jest.Na to Jimmy mówi "Czy miłość nie jest rozkoszna Saro?". Pod koniec widać tablicę z tyłu kładki, na której jest napis "Nowożeńcy".